Tam, gdzie zaczyna się cisza.

Wędruję tam, gdzie kończy się asfalt a zaczyna cisza. Zbieram samotne poranki, patrząc na górskie granie i czuję szczęście, będąc świadkiem narodzin dnia. Szukam w drodze siebie  i odpowiedzi na setki we mnie rodzących się pytań. A to co znajduję, księżycowi do snu opowiadam i piszę aby pamiętać – moje MYŚLI.

Zapraszam do oglądania, czytania i podróży razem – nocą, o świcie i zawsze uważnie. Ta strona, to miejsce gdzie WRAŻLIWOŚĆ moja jest dozwolona.

Przewijanie do góry